Medycyna PZWL.pl

PZWL

„Jaskra nie boli – kradnie wzrok” – Trwa kampania edukacyjna zachęcająca do badań diagnostycznych

alż Tagi: diagnostyka , jaskra , okulistyka
Nowość
pixabay

Około 16 % chorych na jaskrę bezpowrotnie traci wzrok[1]. Według danych WHO schorzenie jest drugą przyczyną ślepoty w krajach rozwiniętych[2]. Tymczasem wiedza medyczna i nowoczesne metody diagnostyczne pozwalają łatwo uniknąć tragedii. Wystarczy regularnie badać stan zdrowia oczu. W Polsce jaskrę zdiagnozowano u co najmniej 420 tys. osób z czego 300 tys. to kobiety[3].  Prawdopodobnie połowa chorych wciąż nie zdaje sobie z tego sprawy, powoli tracąc wzrok. Eksperci z Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz pacjenci dotknięci jaskrą apelują, by Polacy interesowali się stanem zdrowia oczu i wykonywali badania diagnostyczne. Przy ograniczonym dostępie do okulisty od stycznia 2015 r. wysiłek w kierunku wykrycia jaskry jest dla pacjenta jeszcze większy.

- Warto wiedzieć więcej, żeby zapobiegać rozwojowi jaskry i regularnie odwiedzać okulistę. Podejdźmy do jaskry odpowiedzialnie - radzą Irena Hryncewicz i Ryszard Piwnik, od lat zmagający się ze zbyt późno zdiagnozowaną chorobą.

Narząd wzroku jest uznawany za najważniejszy zmysł człowieka, ponieważ pełni zasadniczą rolę
w takich aktywnościach, jak komunikowanie się, orientacja przestrzenna czy zdobywanie wiedzy. Utrata wzroku to ogromna tragedia osobista, która powoduje wyłączenie z życia publicznego, zawodowego, wykonywanych ról społecznych. Uniemożliwia normalne funkcjonowanie, może prowadzić do depresji, poczucia odosobnienia, wymusza na bliskich osoby niewidomej całodobową opiekę i kontrolę.

Jaskra to grupa chorób oczu, w których w wyniku podwyższonego ciśnienia wewnątrzgałkowego dochodzi do uszkodzenia nerwu wzrokowego. Powoduje stopniową utratę wzroku poprzez ograniczanie pola widzenia, a następnie zmniejszając ostrość widzenia. Około 16 % chorych na jaskrę całkowicie traci wzrok[4]. Jedynie wcześnie zdiagnozowane schorzenie daje szansę na zachowanie widzenia do końca życia.

- Jaskra powoduje, że widzi się coraz mniej, początkowo nawet tego nie zauważając. Pole widzenia zawęża się od zewnątrz, pojawiają się mroczki. W zaawansowanej jaskrze trudno jest wykonywać codzienne czynności, trzeba nauczyć się radzić sobie od nowa, a niekiedy konieczna jest pomoc bliskich - tłumaczyIrena Hryncewicz od 21 lat cierpiąca na jaskrę.

- Jaskra sprawiła, że w moim życiu pojawiło się wiele trudności. Przede wszystkim musiałem zrezygnować ze swojej dotychczasowej pracy, ponieważ byłem zawodowym żołnierzem. Miałem trudności w poruszaniu się i nie dostrzegałem pełnego obrazu. Było to dla mnie bardzo przykre doświadczenie, bo pracę którą wykonywałem bardzo lubiłem - wspomina Ryszard Piwnik, u którego zbyt późno zdiagnozowano jaskrę, w wieku ok. 40 lat.

Bezobjawowy przebieg i bagatelizowanie problemu

Najczęstszy rodzaj jaskry występujący w Europie to tzw. jaskra otwartego kąta przesączania. Stanowi 90% przypadków i najczęściej nie daje wyraźnych objawów, np. bólowych[5]. Niszczenie wzroku postępuje powoli, dlatego pacjenci w początkowym stadium nie zauważają ubytku w polu widzenia. Okresowo mogą wystąpić bóle gałek ocznych, bóle głowy, zamazanie widzenia określane jako obraz „tęczowych kół” wokół źródeł światła[6]. Takie objawy mogą nie być kojarzone przez pacjenta z poważnym schorzeniem oczu lub mylone ze zwykłym zmęczeniem i tym samym bagatelizowane. Zdarza się również, że chorzy już w zaawansowanym stadium jaskry zgłaszają się do okulisty w celu dobrania okularów, nieświadomi prawdziwej przyczyny trudności z widzeniem. Objawy zauważalne dla pacjenta oznaczają duży stopień (w ok. 50%) uszkodzenia nerwu wzrokowego[7].

- W momencie kiedy już poważnie zachorowałem na jaskrę, dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z tego, jak groźna jest to choroba i jak nieodpowiedzialnie do niej podchodzimy - zaznacza Ryszard Piwnik.

- Dopiero po 2 latach po wystąpieniu pierwszych objawów, w postaci wysokiego ciśnienia wewnątrzgałkowego i bólu głowy, została ona zdiagnozowana. Żałuję, że nie było to wcześniej, ponieważ mój wzrok bardzo się pogorszył - mówi Irena Hryncewicz.

Brak wiedzy barierą do wykonywania badań

Polacy nie wykonują badań diagnostycznych w kierunku jaskry, między innymi dlatego, że wiedza na temat choroby wśród społeczeństwa jest ograniczona. Zgodnie z wynikami sondy przeprowadzonej przez Stowarzyszenie Chorych na Jaskrę w lutym 2015 r. wielu Polaków nigdy nie było u okulisty lub odwiedza go bardzo rzadko. Badamy wzrok przy okazji, np. badań na prawo jazdy, medycyny pracy.

- W pewnym okresie naszego życia nie zwracamy uwagi na to, że nasz wzrok się pogarsza albo coś nas boli. Nie mamy na to czasu. Może to być spowodowane wieloma przyczynami np. zaangażowanie w pracę, wychowywanie dzieci, hobby itp. U mnie była to praca, która tak mnie pochłonęła, że nie miałem czasu myśleć o chorobie. O jaskrze dowiedziałem się zupełnie przez przypadek. Przechodząc przez ulicę zauważyłem salon optyczny i wszedłem, żeby dobrać okulary. Odesłano mnie do specjalisty i wtedy postawiono diagnozę, że mam zaawansowaną jaskrę - mówi pan Ryszard.

Polacy mylą jaskrę z zaćmą i utożsamiają jej objawy z widocznym ubytkiem wzroku, ale również
z nadwrażliwością oka na bodźce zewnętrzne. Błędnie kojarzymy chorobę jako dotykającą jedynie osób w podeszłym wieku. Co więcej Polacy oczekują, że tak groźna choroba musi dawać objawy, które skłoniłyby ich do wizyty u specjalisty.

- Zawsze przestrzegam wszystkie osoby z mojego otoczenia, żeby systematycznie badały swój wzrok i chodziły regularnie do lekarza. Gdyby więcej Polaków wiedziało co to jest jaskra i że nie daje ona najczęściej objawów, z pewnością badaliby się częściej – mówi pani Irena.

Większy wysiłek w celu diagnozy jaskry

Wprowadzenie przez Ministerstwo Zdrowia w styczniu 2015 r. zmian w związku z pakietem kolejkowym i onkologicznym spowodowało utrudniony dostęp do okulisty. Aby umówić się na wizytę do specjalisty, należy uprzednio uzyskać skierowanie od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Taki stan rzeczy może z jednej strony spowodować opóźnienie diagnozy jaskry, a z drugiej ogranicza dostęp do okulisty już leczącym się pacjentom. Wysiłek, jaki musi wykonać pacjent w celu profilaktycznego zbadania oczu jest jeszcze większy niż w ubiegłym roku.

- Z dostępem do okulisty jest niestety coraz gorzej. Wprowadzone zmiany są nieprzemyślane i zdecydowanie utrudniające dostanie się do lekarza specjalisty. Kolejki wydłużyły się. Teraz muszę czekać nawet 6 miesięcy, żeby dostać się do okulisty. A co mają powiedzieć osoby, u których choroba postępuje i niszczy nerw wzrokowy? - zauważa pani Irena.

- Przy ograniczonym dostępie do okulisty szczególnie ważne jest, aby każdy z nas wziął odpowiedzialność za zdrowie swoich oczu. Wykonajmy wysiłek, by odwiedzić lekarza POZ, następnie okulistę. Na wizycie u specjalisty upomnijmy się o badania diagnostyczne w kierunku jaskry – apeluje prof. Marta Misiuk-Hojło.

Wczesna diagnoza warunkiem zachowania wzroku

Wcześnie potwierdzona diagnoza jaskry jest kluczowa, żeby zahamować jej dalszy rozwój. W grupie ryzyka znajdują się osoby po 35 roku życia. Do okulisty powinny się wybrać także osoby, u których
w rodzinie występuje jaskra, z krótkowzrocznością, podwyższonym ciśnieniem w gałce ocznej, cukrzycą, dolegliwościami układu krążenia i zaburzeniami gospodarki tłuszczowej. Badania diagnostyczne w kierunku jaskry obejmują pomiar ciśnienia w oku, badanie dna oka, tarczy nerwu wzrokowego i pola widzenia.

- Wcześniej stwierdzona jaskra, przy dzisiejszej wiedzy medycznej i środkach farmakologicznych jakie są dostępne na rynku, mogą spowodować, że postęp choroby zostanie zatrzymany. Takie osoby, będą mogły dalej pracować zawodowo i normalnie funkcjonować. Warunek jest jeden - pacjent musi być pod stałą kontrolą okulisty - podkreśla prof. Marta Misiuk-Hojło.

Kampania edukacyjna „Jaskra nie boli – kradnie wzrok” została zainicjowana przez Stowarzyszenie Chorych na Jaskrę w celu zmotywowania Polaków do wykonywania badań diagnostycznych. Partnerem akcji jest Polskie Towarzystwo Okulistyczne, Sekcja Jaskry Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz Polski Związek Niewidomych. W ramach kampanii prowadzone będą działania edukacyjne na temat choroby. Kampania rozpoczęła się wraz ze Światowym Tygodniem Jaskry przypadającym w  2015 roku na 8-14 marca.

 

[1] Na podstawie prezentacji prof. Iwony Grabskiej-Liberek wygłoszonej podczas konferencji z okazji Światowego Tygodnia Jaskry, 12 marca 2015 r.

[2] WHO (http://www.who.int/bulletin/volumes/82/11/feature1104/en/)

[3] GUS, Stan zdrowia ludności Polski w przekroju terytorialnym w 2004 r., Warszawa 2007

[4] Na podstawie prezentacji prof. Iwony Grabskiej-Liberek wygłoszonej podczas konferencji z okazji Światowego Tygodnia Jaskry, 12 marca 2015 r.

[5] Quigley HA. Br J Ophthalmol. 1996;80:389-393

[6] Kański J: Okulistyka Kliniczna. Wydawnictwo Medyczne Górnicki, Wrocław 2005; 194-228; Niżankowska MH: Podstawy Okulistyki, Wrocław 2004

[7] Na podstawie prezentacji prof. Marty Misiuk-Hojło wygłoszonej podczas konferencji z okazji Światowego Tygodnia Jaskry, 12 marca 2015 r.

Oceń

  • Obecnie 0 na 5 gwiazdek.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0

Dziękujemy za głos!

Już oceniałeś tą stronę, możesz oddać głos tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za oddany głos!

Zaloguj się lub utwórz nowe konto aby ocenić tą stronę.

 

Komentarze

Zobacz także

Upadanie w nauce chodu. Trening padania i wstawania – materiały dodatkowe do „Rehabilitacji” Marcina Rosińskiego

Problem nauki czynności lokomocji dotyczy pacjentów ortopedycznych, neurologicznych oraz dzieci i osób starszych. Autor kompleksowo omawia zagadnienie rehabilitacji chodu, zestawiając niezbędną dla pełnego zrozumienia tematu wiedzę teoretyczną z czysto praktyczną. Wymiar praktyczny publikacji przejawia się przede wszystkim w bogatym materiale ilustracyjnym (ryciny i fotografie), przedstawiającym m.in. szczegółowe techniki terapeutyczne, które fizjoterapeuta może wykorzystać w pracy z pacjentem. Każda fotografia zawiera szczegółowy opis przedstawianej techniki ze zwróceniem uwagi na różne jej aspekty – opis chwytu terapeuty, ergonomia jego ciała podczas pracy, dopasowanie chwytu tak, aby był on optymalny zarówno dla terapeuty, jak i dla pacjenta, a także dla samego celu ćwiczenia. Do książki dołączono podrozdział dotyczący nauki upadania oraz wstawania, który możecie Państwo pobrać z naszej strony.

Czytaj więcej

Recenzja książki „Psychiatria w praktyce ratownika medycznego” pod redakcją naukową Jana Jaracza i Amelii Patrzały

Ta książka jest po prostu bardzo pożyteczna. Jednak to „po prostu” jest wynikiem wiedzy i doświadczenia jej dziewięciorga współautorów: Dominika Chmiela, Jana Jaracza, Marcina Jaracza, Andrzeja Kobusa, Amelii Patrzały, Joanny Pawlak, Artura de Rosier, Agnieszki Słopień i Małgorzaty Bogackiej. Napisali ją w sposób możliwie prosty, co nie znaczy uproszczony. A prostota jest pieczęcią prawdy (Ghyczy i wsp. 2002).

Czytaj więcej

Wydarzenia

AKADEMIA RAKA PIERSI nowości, wyzwania, kontrowersje EDYCJA 2019

Czytaj więcej

AKADEMIA RAKA PIERSI nowości, wyzwania, kontrowersje EDYCJA 2019

Czytaj więcej

Do pobrania


Przejdź do działu reklamy i współpracy b2b

Nasi partnerzy

FB